Mieliśmy zacząć turniejem szachów błyskawicznych na centralnym placu miasta, co byłoby najlepszą reklamą festiwalu, Niestety, złośliwa pogoda (bo nie padało kilka tygodni) uniemożliwiła przeprowadze
Dodane przez panax dnia Wrzesień 15 2019 00:00:00

I Gryficki Turniej Szachowy przeszedł do historii.

Mieliśmy zacząć turniejem szachów błyskawicznych na centralnym placu miasta, co byłoby najlepszą reklamą festiwalu,

Niestety, złośliwa pogoda (bo nie padało kilka tygodni) uniemożliwiła przeprowadzenie turnieju „pod chmurką” i rozgrywki zostały przeniesione do sali w Zachodniopomorskiej Szkoly Biznesu. Nawet gdybyśmy zacisnęli zęby, ubrali peleryny i grali w deszczu, to i tak nic z tego by nie wyszło, bo plac był pusty.

 

Ale nie wyszło źle. W sali, w komfortowych warunkach, rozegraliśmy turniej kołowy (18 rund), a przy szachownicach spotkało się kilka „pokoleń” UKS Szach Gryfice. Na turniej przyleciał z Holandii Krzysztof Jędruszek, który dziesięć lat temu dominował w lokalnych turniejach szachowych. Był Wojciech Kwocz i Dorota Jędruszek z pierwszej drużyny UKS Szach Gryfice. Był Kacper Karwowski i Tobiasz Smal - najlepsi  szachiści w historii Gryfic. Byli bracia Łabędzcy i Jakub Kubiak  - obecnie najlepsi Gryficcy juniorzy. Jan Przewoźnik, Arkadiusz Korbal, Rafał Szyszyło, Sebastian Matul i Włodzimierz Nawrocki, dodatkowo podnieśli atrakcyjność turnieju

Po turnieju (wygrał Kacper Karwowski), dalsza integracja odbywała się na kręgielni w „Kapitolu”, przy smacznej pizzy i… (trzy kropki wystarczą).

Jak to często w naszych szachach bywa, na turniej (szachów klasycznych) nie przyjechali wszyscy, którzy się zapisali. W tej sytuacji postanowiliśmy rozegrać jeden turniej kołowy (9 rund) z normą na I kategorię (7 punktów) i normą na II kategorię (4,5 punktu). Okazję do zdobycia kategorii wykorzystał Wojciech Kwocz, który  uzyskał II kategorię szachową. Turniej wygrał Jakub Kubiak (UKS Szach Gryfie), który wyprzedził Kajetana Przysieckiego (GZSN Start Gorzów Wielkp.)  i  rewelacyjnego (w szachach też trzeba mieć szczęście!) Kamila Łabędzkiego. Kamil dobył ponad 120 punktów do rankingu FIDE.

Festiwal, to nie tylko turnieje. Codziennie były dodatkowe atrakcje. Poza wspomnianą grą w kręgle, przez Jan Przewoźnika były wyświetlane filmy o tematyce szachowej, było rozwiązywanie problemów w lokalnym browarze,  spotkanie z dziećmi i rodzicami na temat roli szachów w kształtowaniu młodych osób, był wyjazd nad morze i powrót do Gryfic kolejką wąskotorową i rozgrywanie w niej meczu Konsultanci – Komodo 13 (dojechaliśmy do Gryfic z remisową pozycją na szachownicy) oraz turniej szachów na komendę („białe – ruch” – „czarne – ruch”) – mecz Przyjezdni kontra Miejscowi – wynik 6:3.  Czy coś pominąłem? – piszcie komentarzach.

Na koniec odbył się turniej szachów szybkich zgłoszony do FIDE. Grało 24. szachistów. Zwyciężył Sebastian Matul.

Podziękowania należą się władzom Wydziału Ekonomii i Pedagogiki w Gryficach: Pani Profesor Grażynie Maniak i dr. Jarosławowi Poteralskiemu, dzięki którym tej festiwal doszedł do skutku oraz mistrzowi międzynarodowemu (i wykładowcy tej uczelni) Janowi Przewoźnikowi - spiritus movens – festiwalu, którego pomysły (i ich realizacja) nadały minionemu tygodniowi niepowtarzalny klimat. Dziękujemy Starostwu Powiatowemu za wsparcie materialne i wielu osobom, których nie w sposób wymienić, a dzięki którym `nasza impreza może zostać uznana za udaną.

Kazimierz Łaszewski